Masz może tak, że chcesz coś zmienić w swoim życiu ale jednak zmiana nie przychodzi? Starasz się, działasz, afirmujesz… W końcu zaczynasz się niecierpliwić, tracisz siły, motywację, wiarę? Czujesz się coraz bardziej sfrustrowany?
Zatrzymaj się!
Opór może być tobie.
Może być tak, że działasz jakby przeciwko sobie.
Niemożliwe?
A jednak.
Osobowość jako zbiór
Jest pewna koncepcja, która także u mnie się sprawdza. Okazuje się, że nasza osobowość nie jest jednolita. Składamy się z elementów, z części. Według tej koncepcji, terapeutycznie pracuje się właśnie z tymi częściami (parts work).
A więc, w tobie jest część, która chce zmiany. Jednak może być też taka, która zmiany się boi oraz na przykład taka, która nie chce czegoś stracić wraz z tą zmianą.
Efektem jest wewnętrzny konflikt. Rozregulowany system. Zamiast działać wspólnie, i „mówić jednym głosem” – są „skłócone”.
Można to porównać do organizmu, w którym narządy nie współpracują ze sobą. Do samochodu, gdzie jakiś element, jakaś część systemu nie działa. Do orkiestry, gdzie zamiast symfonii – mamy kakofonię.

W nas, taki stan prowadzi to do różnych niekorzystnych efektów. Możesz na przykład mieć poczucie, że coś cię pcha ale równocześnie coś hamuje, tracisz energię, jesteś zmęczony, nie wiesz dlaczego, samopoczucie się pogarsza, system się przeciąża, jesteś rozdrażniony, nieszczęśliwy. Wskutek tego wszystkiego, po jakimś czasie, może pojawić się depresja.
Często, przyczyna braku spójności leży w dzieciństwie, kiedy wyparliśmy jakąś część, lub/i inna wykształciła się by przejąć kontrolę, i pomóc ci przetrwać. By cię wesprzeć w trudnościach jakich doświadczałeś.
Wyparcie, zdysocjowanie, i ukrycie jakiejś części siebie często było z perspektywy dziecka jedyną dostępną opcją aby przetrwać.
Co możemy zrobić?
Chodzi o zagłębienie się, odkrycie, przyjęcie – z ciekawością, akceptacją, miłością, współczuciem wszystkich wypartych elementów siebie. Wysłuchanie ich historii. Dzięki temu odzyskujemy siebie, włączamy utracone cząstki tak, by w mógł nastąpić dialog, porozumienie, mediacja między nimi.
A finalnie większa integracja i wzrost świadomości.
Można to robić na różne sposoby.
Możesz próbować sam rozwiązać konflikt lub skorzystać z pomocy.

A wracając do zamiaru dokonania jakiejś zmiany – możesz pochylić się nad swoim tematem, zajrzeć pod powierzchnię, zapytać siebie – „Czy z tą zmianą, której chcę – coś stracę?”. Otwórz się na to co chce się pokazać. Posłuchaj siebie. Odpowiedź może cię zaskoczyć. Pobądź z tym. Wejdź w dialog.
Może się okazać, że na głębszym poziomie nie chcesz utracić czegoś, co wiąże się ze zmianą lub wydaje ci się, że tak może być.
Otwórz się, wysłuchaj, weź pod uwagę, przemyśl, przeanalizuj, może zapisz, i staraj się „pogodzić stare z nowym”. Bądź kreatywny, i elastyczny w swoim podejściu. Podejdź z ciekawością, cierpliwością, zrozumieniem, akceptacją – tak, jakbyś rozmawiał z najlepszym przyjacielem.
Pozytywne określenia którymi możesz się kierować to:
spójność, równowaga, balans, wspólnota, integracja, ekologia, porozumienie, współpraca itp.
Jeśli natomiast zdecydujesz się na fachową pomoc – oferuję spotkania w gabinecie lub online.
Możemy pracować w rozmowie. Zagłębiając się, odkrywać krok po kroku twoją historię. Przyjmować, wysłuchiwać, uwalniać, integrować.
Bardzo dobrą metodą jest praca w hipnozie techniką tak zwanego sześciostopniowego przeramowania. Używamy tak zwanych sygnałów ideomotorycznych w głębszym transie.
Dzięki temu uzyskujemy bezpośredni dostęp do podświadomości.
To sprawia, że metoda jest szybka i ekologiczna dla całego systemu. Można powiedzieć, że prowadzimy dialog z różnymi częściami systemu. Nie naciskamy, nie forsujemy. Wręcz przeciwnie. Współpracujemy ze sobą.

Chodzi o to aby doszło do dialogu, porozumienia i współpracy między częściami. Aby finalnie uzyskać pożądaną przez nas zmianę, aby każda z części była usatysfakcjonowana oraz robiła to co do niej należy.
Aby wspólnie grały piękną symfonię!
Dzięki temu pojawia się więcej spokoju, radości, lekkości, pogody Ducha, kreatywności, pewności, spełnienia …
